O zasłonach iluzji

Spróbujmy popatrzeć na praktykę asan w kontekście utrzymywania lub pozbywania się iluzji z naszego życia.
Między wizytami w centrach Jogi, medytacjami i satsangami bierzemy udział w różnych wydarzeniach: spotykamy się z przyjaciółmi, świętujemy awanse w pracy, opłakujemy rozstania, robimy zakupy, gotujemy. W każdej chwili dokonujemy wyborów, które mają wpływ na nasze samopoczucie,zdrowie, emocje, na to jak funkcjonuje nasz świat.
Potem przychodzimy na zajęcia, kładziemy się na macie i oczekujemy, że wszystko będzie jak zwykle: że pozycje stojące będą silne i niezachwiane, pozycje odwrócone łatwe i lekkie a pozycje równoważne stabilne i harmonijne. Jeśli dzieje się inaczej: jeśli w staniu na głowie chwiejemy się jak osika, a w kruku próbujemy nosem zbadać strukturę podłogi zaczynamy się irytować a nawet krytykować. Jesteśmy z siebie niezadowoleni, dajemy temu wyraz litanią narzekań i rzucamy się w stronę Nauczycieli z pytaniem: dlaczego tak mam, co robię źle, albo z pretensją: ale przecież ja to już umiałem/umiałam. Za każdym razem oczekujemy tych samych rezultatów a nawet lepszych, chwilowo zapominając że hatha joga nie jest treningiem kondycyjnym ani nawet zestawem do rehabilitacji (chociaż rzecz jasna może być do nich wykorzystywana) a metodą służącą poznaniu siebie: siebie względem nas samych i względem tego co uważamy za naszą rzeczywistość. Jeśli pójdziemy krok dalej w tym myśleniu, przypomnimy sobie, że asany mają za zadanie pracować ze wszystkimi powłokami naszego ciała, nie ograniczając się jedynie do jego fizyczności.
Oznacza to, że to kim jestem i to co robię w ciągu dnia przejawia się w mojej praktyce, uważności, wytrzymałości, zdolności do koncentracji.
Wykonując tą samą asanę w różnych okresach życia, będziemy jej doznawać w inny sposób a jeśli zaczniemy siebie baczniej obserwować zauważymy, że różne aspekty tej samej pozycji wychodzą na pierwszy plan. Mogą też pojawić się nowe. Trudności w wykonywaniu poszczególnych asan będą miały przełożenie na trudności, których doświadczamy w naszym życiu. Wejście w praktykę z nakierowaniem na pełną akceptacji obserwację siebie pozwala rozpoznać źródło problemu, który pojawił się w innym obszarze naszego życia a nawet go uzdrowić. Pracując z sobą w asanie pracujemy z naszymi wewnętrznymi konfliktami i ograniczeniami, które projektujemy na zewnątrz i budujemy z nich naszą rzeczywistość.
Wewnętrzne pogodzenie sprzeczności, osiągnięcie porozumienia przejawia się w bardziej harmonijnej praktyce i w zmianie w postrzeganiu świata.
To właśnie dlatego praktykującego hatha-jogę nazywa się „znającym zasłony”.”Pomiędzy uczniem a rzeczywistością, pomiędzy uczniem a tym co jogini nazywają oświeceniem, stoją dwie zasłony – zasłona ciała i zasłona umysłu” (cyt. za Anatomia Hatha Jogi).
Rozpoznając je mamy szansę odnaleźć swoją prawdziwą naturę.